czwartek, 12 listopada 2009

...the beginning of the end...

Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy.

Na każdym blogu pojawia się pierwszy wpis. Albo notka. Jak zwał tak zwał.

W przeciwieństwie do Naszego Ulubionego KO-wca, nie będę mówił na początku o sobie. Powiem natomiast, czego możesz się tu, czytelniku, spodziewać. Spodziewać się możesz (najczęściej) tekstu o muzyce. O tej dobrej, o tej złej, o tym, co mi chodzi po głowie i o tym, co z tej głowy chcę czym prędzej wywalić. Może to być relacja z koncertu, może to być recenzja czegoś, może to być moja opinia na temat jakiegoś zjawiska. Cokolwiek.

Może też nie być o muzyce NIC. Ale uprzedzam z góry, by nie spodziewać się tu moich wynaturzeń osobistych ;) Książki czytam, filmy oglądam, w gry gram. Może i o tym coś będzie.

No to chyba trzeba zacząć.

0 komentarze:

Prześlij komentarz