niedziela, 13 grudnia 2009

Podsumowanie roku 2009

I. Płyty 2009 (kolejność przypadkowa)

1. Proghma-C - "Bar-do Travel"

Bo w Polsce też można grać pokomplikowany metal z elementami elektroniki, który nie jest jednym okiem zapatrzony w Dream Theater (technika), a drugim w Pink Floyd (konstrukcja utworów)

2. Yo La Tengo - "Popular Songs"

Bo fajne są płyty, których się słucha i można się przenieść w fajne lata 60-te

3. Grizzly Bear - "Veckatimest"

Bo nie jest przereklamowane jak Fleet Foxes, a znacznie bardziej mi się podoba

4. Editors - "In This Light and On This Evening"

Bo klawisze, mrok, fajne melodie i zajebisty koncert w Warszawie

5. Air - "Love 2"

Bo lubimy ciepłe i miłe elektroniczne brzmienia, z których wylewa się europejskość i miłość do analogowych syntezatorów

6. Alice In Chains - "Black Gives Way To Blue"

Bo nauczyliśmy się, że AIC to tak naprawdę Jerry Cantrell i zamiast jechać na legendzie, to można nagrać po prostu dobrą płytę

7. Various Artists - "Dark Was The Night"

Bo dwa posty niżej napisałem dlaczego.

8. Marilyn Manson - "The High End Of Low"

Bo zabijamy tak, jak to robią w filmach i biegniemy na kraniec świata. No i to Manson przecież jest.

9. The Horrors - Primary Colours

Bo jest energetycznie, czadowo, momentami fajny oldskul, dobre melodie.

10. Flaming Lips - "Embryonic"

Bo miażdży mnie totalnie.

11. Fever Ray - "Fever Ray"

Bo niesamowicie wciąga klimatem i brzmieniem.

12. The Dead Weather - "Horehound"

Bo jest brud, oldskul, tradycja i zajebiste brzmienie. A Alison jaka zajebista...

13. Mastodon - "Crack The Skye"

Bo (nigdy nie myślałem że to powiem) wystarczy posłuchać singla i wiadomo dlaczego.

14. Muse - "The Resistance"

Bo to ewenement na skalę światową, że czegoś tak niemiłosiernie pretensjonalnego słucha się tak dobrze.

15. Moby - "Wait For Me"

Bo jest smutno (stwierdzenie bez ironii), brzmieniowo retro i raczej marne szanse, by każdy z tych utworów wylądował w jakiejś reklamie.

16. Pati Yang - "Faith, Hope and Fury"

Bo fajnie buja.

17. Pearl Jam - "Backspacer"

Bo radosne, bezpretensjonalne, no i jednak profesjonalizm jest.

18. Soulsavers - "Broken"

Bo sama nazwa projektu i skład mówią dlaczego.

19. Them Crooked Vultures - "Them Crooked Vultures"

Bo się tego zajebiście słucha - ale czy taki skład mógłby stworzyć coś innego?

20. We Fell To Earth - "We Fell To Earth"

Bo rozwaliło na łopatki przy pierwszym kontakcie, bo jeszcze bardziej rozwaliło na koncercie.

Dodatkowo wspominam o: U2, Tides From Nebula, Porcupine Tree, Port-Royal, OSI, Steven Wilson, Made In Poland, Hey - wszyscy wydali swoje płyty w tym roku i są to naprawdę porządne płyty.

II. Rozczarowanie płytowe 2009

Zdecydowanie "Controlling Crowds" (obie części), czyli nowy album grupy Archive

III. Koncert roku

Nine Inch Nails, 23.06.2009, Poznań

IV.

(moje) Koncertowe zaskoczenie

Rachael

V. Koncertowe rozczarowanie

(z wielkim bólem, ale) Air

5 komentarze:

  1. Air bym się nie spodziewał i dzięki za vote na Rachael:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Air mnie totalnie rozczarowało. A za głos na Rachael nie dziękuj, bo gdybym nie myślał, co myślę, to bym nie pisał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W większości się zgadzam, ale nie będę zdradzał póki co swoich faworytów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie pati jednak chyba najbardziej to rozczarowala i zapedzila w dylemat. po cichu liczylam, ze moze ta nowa plyta bedzie choc troche tak cudownie mroczna i duszna jak jaszczurka.. z drugiej strony to kawal dobrej plyty, chociaz jednak w klimaty flykkillerowe, to ja wole sie wyprawiac od razu wlaczajac flykkiller.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasne, że Pati może i trochę zbyt jedzie patentami Flykkillera na tej nowej płycie, niemniej wobec tych wszystkich polskich gwiazd alternatywy pokroju Gaby Kulki, Czesława (dno, dno, dno!), osiągnęła poziom niemal światowy.

    OdpowiedzUsuń