Jak co roku, w radiowej Trójce, miał miejsce Top Wszech Czasów. Dla niewtajemiczonych: jest to po prostu lista, na której pojawiają się utwory aspirujące do miana tych naj. Przyznam, że od 4-5 lat nie śledzę tych notowań, ani nie biorę udziału w głosowaniu. Obiło mi się o uszy, że w tym roku zmienił się system głosowania, ale na czym ta zmiana polegała? Pojęcia nie mam. W każdym razie opublikowano wyniki. No i rozpętała się burza. Pierwsza 10 wygląda tak:
1/ U2 – WITH OR WITHOUT YOU
2/ U2 – ONE
3/ TSA – 51
4/ JIMI HENDRIX – HEY JOE
5/ TURBO – DOROSŁE DZIECI
6/ PERFECT – AUTOBIOGRAFIA
7/ PINK FLOYD – WISH YOU WERE HERE
8/ URIAH HEEP – JULY MORNING
9/ LED ZEPPELIN – STAIRWAY TO HEAVEN
10/ QUEEN – BOHEMIAN RHAPSODY
2/ U2 – ONE
3/ TSA – 51
4/ JIMI HENDRIX – HEY JOE
5/ TURBO – DOROSŁE DZIECI
6/ PERFECT – AUTOBIOGRAFIA
7/ PINK FLOYD – WISH YOU WERE HERE
8/ URIAH HEEP – JULY MORNING
9/ LED ZEPPELIN – STAIRWAY TO HEAVEN
10/ QUEEN – BOHEMIAN RHAPSODY
Jeszcze rok temu ta 10 wyglądała tak:
1 Led Zeppelin - Stairway To Heaven
2 Dire Straits - Brothers In Arms
3 Deep Purple - Child In Time
4 King Crimson - Epitaph
5 Queen - Bohemian Rhapsody
6 Pink Floyd - Another Brick In The Wall
7 Archive - Again
8 Pink Floyd - Wish You Were Here
9 Czesław Niemen - Dziwny jest ten świat
10 Pink Floyd - Shine On You Crazy Diamond
2 Dire Straits - Brothers In Arms
3 Deep Purple - Child In Time
4 King Crimson - Epitaph
5 Queen - Bohemian Rhapsody
6 Pink Floyd - Another Brick In The Wall
7 Archive - Again
8 Pink Floyd - Wish You Were Here
9 Czesław Niemen - Dziwny jest ten świat
10 Pink Floyd - Shine On You Crazy Diamond
Niby lista jak lista. Ale "fani" się oburzyli, bo przez tyle lat skład pierwszej 10 właściwie nie ulegał zmianie. A w tym roku zonk. Śmiać mi się chciało, jak na oficjalnym forum Trójki właściwie wszyscy przyjęli postawę "olaboga, co się stało". Pojawiły się głosy, że to młodzież się nie zna i zero szacunku dla tradycji. Pozwoliłem sobie zarejstrować się na tym forum i napisać coś takiego:
"A może warto na te wyniki spojrzeć inaczej? Może właśnie zagłosowały osoby, które z jednej strony mają szacunek dla tradycji, a z drugiej lubią posłuchać lżejszej, bardziej przebojowej muzyki?
Mam wrażenie, że Top stał się audycją-ołtarzykiem, podczas której wielu niemalże na klęczkach tego słuchało. Stairway to Heaven i Brothers już były nie do wytrzymania - ciągle to samo." (komentarz: Stairway to Heaven i Brothers in Arms w Trójkowym topie od paru-parunastu lat są non stop w pierwszej trójce i jedyne co się zmienia, to ich pozycja względem siebie).
Odpowiedź na moją WIELCE PROWOKACYJNĄ wypowiedź:
"Kiedy właśnie to ma być audycja do "słuchania na klęczkach". Lżejszej, bardziej przebojowej muzyczki słuchasz sobie na co dzień."
I jeszcze:
"Otóż to
To winno być święto Muzyki
Posłuchać utworów, które są lekkie, łatwe i przyjemne można na pierwszej lepszej LP, które są puszczane przez szereg stacji radiowych. TOP Wszechczasów do czegoś zobowiązuje jednak."
Zobowiązuje do tego, by było dokładnie tak, jak my chcemy. A wszystko inne to szmelc i działalność wywrotowa. Polecam zresztą poczytać sobie to forum - link TUTAJ.
Rozumiem, o gustach się nie rozmawia, ale śmieszy mnie to oburzenie z powodu wygranej U2. Bynajmniej nie dlatego, że to popieram (lubię U2, ale co innego bym widział na pierwszym miejscu). Śmieszą mnie inne kwiatki, o których nikt nie wspomina. Parę przykładów z różnych lat:
- rok 2009: miejsce 90 "Baranek" Kultu. Miejsce 93(!!!) Whole Lotta Love "Led Zeppelin". Pierwszy utwór The Beatles pojawia się dopiero na 33 miejscu (idąc w dół listy)
- rok 2008: miejsce 12 "Arahja" Kultu. Miejsce 14: "Comfortably Numb" Pink Floyd. Pierwszy utwór The Beatles pojawia się dopiero na 53 miejscu (idąc w dół listy)
- rok 2007: "Długość dźwięku samotności" Myslovitz okazała się lepsza od: "Time" PF, Smoke On the Water, "Angie" RS... Pierwszy utwór The Beatles pojawia się dopiero na 52 miejscu (idąc w dół listy)
Tego typu sytuacji co roku jest mnóstwo. Ale jakoś nikogo to nie dziwi. Teraz za to wszyscy źli, że nagle U2 na pierwszym. Z całym szacunkiem, ale skoro w "topie wszech czasów" (proszę podkreślić nazwę) taki nędzny polski Kult bije Comfortably Numb, no to chyba tym bardziej U2 zasługuje na pierwsze miejsce (mówię to bez ironii).
Trójka jako radio jest sama sobie winna. Doceniam wkład tej rozgłośni w kształtowanie gustów słuchaczy, no ale właśnie... Albo są oni wiecznie zapatrzeni w przeszłość, albo zachwycają się pseudoalternatywnymi mdłymi wykonawcami pokroju Czesława, Gaby Kulki, Dick 4 Dick, albo się w ogóle nie znają i słuchają jakiegoś indie czy naprawdę alternatywy, a z drugiej strony mają szacunek dla klasyki i potrafią zachwycać się Pink Floyd czy King Crimson.
Niekoniecznie słuchając tego 24/7.
Niekoniecznie słuchając Topu Wszech Czasów na klęczkach.
"A może warto na te wyniki spojrzeć inaczej? Może właśnie zagłosowały osoby, które z jednej strony mają szacunek dla tradycji, a z drugiej lubią posłuchać lżejszej, bardziej przebojowej muzyki?
Mam wrażenie, że Top stał się audycją-ołtarzykiem, podczas której wielu niemalże na klęczkach tego słuchało. Stairway to Heaven i Brothers już były nie do wytrzymania - ciągle to samo." (komentarz: Stairway to Heaven i Brothers in Arms w Trójkowym topie od paru-parunastu lat są non stop w pierwszej trójce i jedyne co się zmienia, to ich pozycja względem siebie).
Odpowiedź na moją WIELCE PROWOKACYJNĄ wypowiedź:
"Kiedy właśnie to ma być audycja do "słuchania na klęczkach". Lżejszej, bardziej przebojowej muzyczki słuchasz sobie na co dzień."
I jeszcze:
"Otóż to
Zobowiązuje do tego, by było dokładnie tak, jak my chcemy. A wszystko inne to szmelc i działalność wywrotowa. Polecam zresztą poczytać sobie to forum - link TUTAJ.
Rozumiem, o gustach się nie rozmawia, ale śmieszy mnie to oburzenie z powodu wygranej U2. Bynajmniej nie dlatego, że to popieram (lubię U2, ale co innego bym widział na pierwszym miejscu). Śmieszą mnie inne kwiatki, o których nikt nie wspomina. Parę przykładów z różnych lat:
- rok 2009: miejsce 90 "Baranek" Kultu. Miejsce 93(!!!) Whole Lotta Love "Led Zeppelin". Pierwszy utwór The Beatles pojawia się dopiero na 33 miejscu (idąc w dół listy)
- rok 2008: miejsce 12 "Arahja" Kultu. Miejsce 14: "Comfortably Numb" Pink Floyd. Pierwszy utwór The Beatles pojawia się dopiero na 53 miejscu (idąc w dół listy)
- rok 2007: "Długość dźwięku samotności" Myslovitz okazała się lepsza od: "Time" PF, Smoke On the Water, "Angie" RS... Pierwszy utwór The Beatles pojawia się dopiero na 52 miejscu (idąc w dół listy)
Tego typu sytuacji co roku jest mnóstwo. Ale jakoś nikogo to nie dziwi. Teraz za to wszyscy źli, że nagle U2 na pierwszym. Z całym szacunkiem, ale skoro w "topie wszech czasów" (proszę podkreślić nazwę) taki nędzny polski Kult bije Comfortably Numb, no to chyba tym bardziej U2 zasługuje na pierwsze miejsce (mówię to bez ironii).
Trójka jako radio jest sama sobie winna. Doceniam wkład tej rozgłośni w kształtowanie gustów słuchaczy, no ale właśnie... Albo są oni wiecznie zapatrzeni w przeszłość, albo zachwycają się pseudoalternatywnymi mdłymi wykonawcami pokroju Czesława, Gaby Kulki, Dick 4 Dick, albo się w ogóle nie znają i słuchają jakiegoś indie czy naprawdę alternatywy, a z drugiej strony mają szacunek dla klasyki i potrafią zachwycać się Pink Floyd czy King Crimson.
Niekoniecznie słuchając tego 24/7.
Niekoniecznie słuchając Topu Wszech Czasów na klęczkach.
mi się wydaje, że to wcale nie młodzież doszła do głosu tylko system głosowania namieszał. Nie wiem czy głosowałeś, ale lista była aż nadto szeroka, niektóre utwory nie wiadomo czemu się na niej znalazły a inne nie. Do tego do rozdania było aż 100 głosów(przy 20 w poprzednich latach). I problem jest w tym, że moim zdaniem w topie powinno się głosować na utwory, które uważa się za najlepsze, a przy 100 głosach to połowa z nich to będzie taka co je lubimy i na nie głosujemy, a nie koniecznie uważamy za najlepsze w historii. A że U2 mało kto nie lubi to wolne głosy rozdysponował na ich utwory. Takie jest moje zdanie. Przez te 100 głosów te wyniki się tak przekręciły.
OdpowiedzUsuńHaha, dobrze mówisz. Tak jakby nie można sobie "Stairway to Heaven" w domu posłuchać. Albo w każdej komercyjnej rozgłośni. Wydaje mi się, że przy dzisiejszym dostępie do muzyki, rola radia polega raczej na pokazywaniu mniej znanych rzeczy, nowych lub tych zupełnie zapomnianych, a nie w kółko to samo. Rzygać się chce :/ (jak zwykle się zbulwersowałam)
OdpowiedzUsuńJeśli było tak jak napisał Maciek to wcale się nie dziwię, że lista wygląda jak wygląda. Swoją drogą spodziewałem się Majkela w czołówce. Czyżby wszyscy zapomnieli?
OdpowiedzUsuńJa się zgadzam z Moni. W tym roku w tylko w Nowy Rok, przez przypadek, słuchałam Topu, bo Floydów, Zeppelinów i Dire Straits nasluchałam się w domu Z KASET na starym MAGNETOFONIE. Ale w radiu szukam nowości i wkurzam się jak ciągle to samo. Chociaż w moim rankindu radiowym Trójka jest dosyć wysoko. A na samym dole eska srok (jedna, ukochana piosenka prowdzaoego trzy razy na jednej audycji!)
OdpowiedzUsuńJaskółka
Moim zdaniem nowości też są bardzo potrzebne i warto promować nowe, zdolne i młode zespoły, ale to też troche przesada gonić za nowościami na oślep i pieklić się, że trójka robi audycję top wszechczasów. Może mieliście szczęście i Floydów, Zeppelinów i Straitsów słuchaliście w domu z kaset, ale ja ich wszystkich poznałem z radia i gdyby nie trójka to bym nie poznał tych zespołów tak szybko i w tak ciekawy sposób. Co to za przyjemność ściągnać sobie mp3 z shine on you crazy diamond, włożyć do ipoda i posłuchać pierwszy raz jadąc metrem. Także uważam, że top jest potrzebny, żeby sobie 13-letni chłopak mógł usiąść przy radiu, rozdziawić gębę i się dziwić jaka muzyka jest piękna, wyobraźcie sobie jak to jest usłyszeć np. Epitaph King Crimson lub Stairway to Heaven po raz pierwszy w takim podsumowaniu? Taka audycja jest bardzo potrzebna. Są audycje od nowości, są audycje które są w połowie o nowościach i w połowie bardziej wracające do przeszłości. I są po to, żeby można sobie było wybrać czy chce słuchać tego czy tego. Jak kogoś wkurza klasyka i ma jej dość to słucha Gh+, a jak nie to słucha Kaczkowskiego. Po to własnie w radiu jest tak dużo audycji. Sądze, ze wielu z nas lubi dokonania Jacka White'a, kocha The White Stripes, Raconteurs i The Dead Wheater i do tego uważa go za raczej jeszcze przedstawiciela młodych. To ten sam Jack White powiedział, że tak samo jak nie wyobraża sobie malarza, który nie wie kim był van gogh tak samo nie wyobraża sobie, żeby muzyk grający rocka nie wiedział jak grało Led Zeppelin.
OdpowiedzUsuńI wszystko sprowadza się do tego, że jak się nie lubi topu wszechczasów to się go nie słucha, ale nie zgadzam się z tym, że nie powinno być takich audycji w radiu. Jakby trójka grała same nowości to byśmy się tym udusili w końcu, tak samo jakbyśmy się udusili samymi starociami.
Takie jest moje zdanie.
Powtórzę pytanie: po co w takim razie robić głosowanie na Top Wszech Czasów? Niech to będzie jedna, niezmienna z roku na rok lista, nastawiona na to, że osoby pozbawione jakiegokolwiek dostępu do muzyki włączą, padną na kolana i się zachwycą ;)
OdpowiedzUsuńSto razy bardziej wolałbym audycję, która z jednej strony zaproponuje klasykę, a z drugiej uczyni z tej klasyki punkt wyjścia do poznania nowych zespołów. Ale w Trójce dosyć ciężko o coś takiego, bo to radio ma dosyć sprofilowany rodzaj muzyki, jaki puszcza. Archive jest tego dobrym przykładem: właściwie od 7 lat ta grupa stoi w miejscu, w 2009 nagrali bardzo słaby album. Ale w Trójce same ochy i achy. Tak będzie zawsze z Tori Amos, tak będzie z tymi polskimi Czesławami i Gabami itp.
Podejrzewam, że dlatego w radioaktywnym podsumowaniu wygrało Archive, bo głosowało wiele osób "wychowanych" na Trójce, którzy może nie tyle nie mają swojego zdania, ale skoro Trójka od lat zawsze wyczekuje Archive, gra Archive i zachwyca się Archive, to jest to dobre i basta. A że w tym samym roku ukazało się mnóstwo płyt obiektywnie lepszych, to już nieważne, bo Trójka im miejsca nie poświęca. Albo Kaczkowski/Adamczyk tego nie gra.
Może trochę jestem niesprawiedliwy, ale w końcu blog jest po to, by każdy mógł swoje zdanie wyrazić.
Również od dawna nie śledzę tej listy, jednak wyniki mnie lekko rozbawiły. Doskonale zdaję sobie sprawę, że U2 nie jest złym zespołem, jaki również jest teraz "na fali", ale dwa pierwsze miejsca? Właśnie na to patrzę z przymrużonym okiem ;).
OdpowiedzUsuńNie zapominajmy, że to "top wszech czasów", a nie "podsumowanie roku". Nie ma co się dziwić, że Stairway to Heaven oraz Brothers in Arms, już się trochę ograły, ale to wszystko (przynajmniej dla mnie) ma bardziej symboliczne znaczenie. Sama Trójka jest trochę konserwatywna w tych sprawach, ale to nic nowego.
Pozostało czekać na nowy top i nowe kontrowersje ;).
Wara od Archive, akurat jak dla mnie ta płyta jest świetna.
OdpowiedzUsuńTop- ja uważam to za fajną okazję do przypomnienia sobie dobrych starych utworów. I według mnie w liscie do głosowania jest dużo niepotrzebnych utworów, bo jak nazwa głosi- Wszechczasów zawiera w sobie pewien pierwiastek ponadczasowości. Niezależnie czy są to utwory popowe czy rockowe, czy alternatyne. A kolejność? Myślę że to jakaś wypadkowa tego jak głosowali wszyscy i że każdy ma i tak kolejność swoją utworów swoich. I tyle- ja traktuję to z dużym uśmiechem, jako okazję do przypomnienia sobie jeszcze raz tych utworów. Jak ktoś nie ma ochoty to nie słucha. Dodam, że mój ulubieniec wyleciał w tym roku, a drugi koszmarnie zleciał. I wcale się nie złoszcze.
Buziaki :)
i nie jestem paulina tylko madzia- nie chce mi sie z grupy wylkogowywać :P
madzia.
sory, miało być tak:
OdpowiedzUsuńWara od Archive, akurat jak dla mnie ta płyta jest świetna :P
madzik