Parę dni temu polskie media obiegła wiadomość, że rząd przygotowuje zmiany, które mają dotknąć stacje radiowe. Zmiany te mają polegać na zmuszeniu nadawców do nadawania polskiej muzyki. Będąc precyzyjnym: 75% czasu antenowego w godzinach 6-23 ma wypełnić polska muzyka (oczywiście w międzyczasie normalne audycje, wiadomości, reklamy itp.)
Bez ogródek mówiąc: jest to jeden z najbardziej absurdalnych pomysłów ostatnich lat. Dlaczego? Pierwszy powód (z mojego punktu widzenia) jest podstawowy: polska muzyka w większości jest słaba i nie ma co się oszukiwać. Oczywiście mnóstwo osób zaraz powie, że zagraniczne utwory wcale lepsze nie są i poda przykłady w stylu Beyonce czy innej Lady Gagi. Ok, rzecz gustu. Wyobraźmy sobie jednak, że zamiast Beyonce i Lady Gagi stacje radiowe będą puszczać Gosię Andrzejewicz, Dodę, Natalię Lesz itp. Lepsze, bo polskie? Lepsze, bo po polsku? Nie. Chłam jakich mało. Kult? Pidżama Porno? Coma? Na juwenaliach raz w roku wystarczy. Gaba Kulka? Czesław? Ekstrakt przeciętności. Na tzw. zachodzie tacy artyści występują na co drugim rogu ulicy.
Możnaby zaryzykować marzenie, że nowe przepisy pozwoliłyby zaistnieć dużej liczbie mniej znanych i naprawdę porządnych wykonawców. Tak się jednak nie stanie, bo EMI czy inny Warner będzie wolał na playlistę wepchnąć siódmy z rzędu utwór Kumki Olik i za to zapłacić, niż pozwolić stacji radiowej na dowolność (a stacja też przecież zarobić musi).
Zanim wpadnie się na pomysł przymusowej promocji polskiej muzyki warto się zastanowić, czy jest co promować. A jeśli jest, to czy nasze społeczeństwo się do tego nadaje. Bo teraz praktycznie każdy chodzi ze słuchawkami w uszach i swój odtwarzacz wypełniony ma ulubionymi utworami. A stacja radiowa na playliście umieści to, co podoba się większości. Polskie społeczeństwo w większości reprezentuje bezguście. Mniejszość z gustem woli pójść do sklepu po płytę, wydać 100 zł na koncert lub przeszukiwać myspace. Im stacje radiowe nie są potrzebne.
Dobra polska muzyka może zaistnieć w radiu pod warunkiem, że:
1. Redaktor będzie chciał taką muzykę puścić
2. Szefostwo mu na to pozwoli.
Nie miejmy złudzeń, że pomysł rządu sprawi, iż te 75% czasu antenowego wypełni dobra polska muzyka. To będzie 75% czasu antenowego wypełnionego najczystszym szajsem. Moim zdaniem lepiej byłoby zająć się jakoś wspomaganiem polskich artystów niezależnych i na to powinien być marnowany czas rządzacych i nasze podatki.
Porządne audycje autorskie - to w nich jest przyszłość dobrej polskiej muzyki w stacjach radiowych. O porządnych playlistach należy zapomnieć.
I na litość....nie zapisujmy jakiś pseudo-patriotyzmów w ustawach.
8 godzin Kultu i Gaby Kulki w radiu? Dziękuję, włączam na iPodzie Lady Gagę.
Kto to jest Natalia Leszcz? xD
OdpowiedzUsuń