Tyle się tego uzbierało przez około 16 lat. Co ciekawe mogę tylko przypisać numerycznie trzy płyty:
1. Płyta numer jeden - Electric Light Orchestra "Greatest Hits vol. 2". Pierwsza płyta, którą kupiłem w życiu świadomie z uzbieranych pieniędzy. Tak prawdę mówiąc, to nie pamiętam skąd te pieniądze się wzięły, bo w 1995 kompakty były drogie. W każdym razie słucham do dziś. Nie tylko z sentymentu.
2. Płyta numer 500 - tu akurat (dzięki RYM) zakup był kontrolowany ;) A Place To Bury Strangers "Exploding Head" na koncercie w Powiększeniu w maju 2010
3. Płyta numer 666 - dziś. Austra "Feel it Break"
Następny wpis tego typu przy okazji kolejnej szczególnej liczby. Ale nie wiem jakiej ;)
Jakaś tam część 666:
A tu druga część 666:
Niektórzy chcieli zobaczyć ;)
0 komentarze:
Prześlij komentarz